Różowa mini doda...he he kogo to nie irytuje ... Rozumiem swój styl czy kolor ale jeszcze ten śmiech haha hihi to nie jest fajne... byc podobnym do kogoś?? tak można .. udawać kogoś to jednak przereklamowane. Można być lepszym niż idol ważne by być sobą... Ale jak widze taką różową tandete to jest poprostu śmieszne ale co tam rzadko przyjeżdza dobry cyrk a pośmać się jest fajne :)
Tagi:
Mini Doda lila róż
04.06.2010 o godz. 15:28
komentuj (0)
<a href="http://www.suwaczek.pl/" title="ślub, wesele - odliczaj do ślubu"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/156bee2d98.png?html"></a>
Tagi:
**
z czego elegancki styl sie sklada.. może z wysokich obcasów i korali? A może z czarnej kiecki i bialej bluzki? a styl sportowy? moga to byc jakies sliczne szerokie albo nawet dopasowane spodnie dresowe i bluza z kapturem? niektozy maja za styl sportowy za jakies niechlujne ubranie :/ kazdy ma swoj styl a jest ich mnostwo (emo punk).Niektozy stawiaja tez na róż :D Lubie róż nie z przesada jak niektóży ale jest bardzo slodkim kolorem i odpowiada mi jak najbardziej..A jaki styl wy uwazacie za najbardziej odpowienii jak sami sie ubieracie>?
Tagi:
style
Ojoj jak ten czas zlecial juz koniec dobrego..
Nuda kompletna moje ferie skladaly sie z domu troche miasta i dom kotka to co dobre szybko sie konczy ale ulga niedlugo wakacje..oh
A JAK WASZE FERIE? JAK JE SPEDZILISCIE?
Nuda kompletna moje ferie skladaly sie z domu troche miasta i dom kotka to co dobre szybko sie konczy ale ulga niedlugo wakacje..oh
A JAK WASZE FERIE? JAK JE SPEDZILISCIE?
Tagi:
FERIE
Myśle,więc widzę w jakim to skupieniu
składa to serce sercu swemu w darze
Myślę,więc darze Cię serca miłościa,
którego bicie teraz Ci pokaże...
Poete widze,
który tworzy wiersze
i który to gesty mego serca słyszy
i ani ruszy by kamień ten skruszyć,
którego iskierka teraz w ogniu tli się...
Ludzie okryci zasłoną rozpaczy
chowają bicie swego serca skrycie,
które chce jeszcze kochać i oglądać
to co się dzieje tu w otartej niwie,
wołają głośno z pod załony grubej,
której przełamać może tylko miłość,
lecz ta prawdziwa,
która prawdy szuka i nie chce znależć
znowu odrzucenia.
Ludzie okryci zasłoną miłości
nie wiedzą co to smutek i zmartwien ia,
bo chcą wciąż żyć swą wielką miłościa,
w której znajdują radość ukojenia...
Nie wie ten malaż co daje nam w dziele,
które to tworzy z pasją i natchnieniem
dla nas to piękny świat z bajki wyjęty,
dla nas jest tylko niebiańskim marzeniem...
Ona- wie śpiewa pięknie o miłości
widzi w tym tylko swój glos i sukienkę,
lecz ja nie patrzż na nią,
na coś więcej
na to przepiękną miłosną piosenkę...
On - patrzy na nią,
zerka tam na scenę
i swym zalotnym spojrzeniem daruje
Ona - spogląda na niego i swym przepięknym głosem
go czaruje
składa to serce sercu swemu w darze
Myślę,więc darze Cię serca miłościa,
którego bicie teraz Ci pokaże...
Poete widze,
który tworzy wiersze
i który to gesty mego serca słyszy
i ani ruszy by kamień ten skruszyć,
którego iskierka teraz w ogniu tli się...
Ludzie okryci zasłoną rozpaczy
chowają bicie swego serca skrycie,
które chce jeszcze kochać i oglądać
to co się dzieje tu w otartej niwie,
wołają głośno z pod załony grubej,
której przełamać może tylko miłość,
lecz ta prawdziwa,
która prawdy szuka i nie chce znależć
znowu odrzucenia.
Ludzie okryci zasłoną miłości
nie wiedzą co to smutek i zmartwien ia,
bo chcą wciąż żyć swą wielką miłościa,
w której znajdują radość ukojenia...
Nie wie ten malaż co daje nam w dziele,
które to tworzy z pasją i natchnieniem
dla nas to piękny świat z bajki wyjęty,
dla nas jest tylko niebiańskim marzeniem...
Ona- wie śpiewa pięknie o miłości
widzi w tym tylko swój glos i sukienkę,
lecz ja nie patrzż na nią,
na coś więcej
na to przepiękną miłosną piosenkę...
On - patrzy na nią,
zerka tam na scenę
i swym zalotnym spojrzeniem daruje
Ona - spogląda na niego i swym przepięknym głosem
go czaruje
Tagi:
Dla Skarba. K.C
Lecz cicho! Co za blask strzelił tam z okna!
Ono jest wschodem, a Julia jest słońcem!
Wznijdź, cudne słońce, zgładź zazdrosną lunę,
Która aż zbladła z gniewu, że ty jesteś
Od niej piękniejsza; o, jeśli zazdrosna,
Nie bądź jej służką! Jej szatkę zieloną
I bladą noszą jeno głupcy. Zrzuć ją!
To moja pani, to moja kochanka!
O! gdyby mogła wiedzieć, czym jest dla mnie!
Przemawia, chociaż nic nie mówi; cóż stąd?
Jej oczy mówią, oczom więc odpowiem.
Za śmiały jestem; mówią, lecz nie do mnie.
Dwie najjaśniejsze, najpiękniejsze gwiazdy
Z całego nieba, gdzie indziej zajęte,
Prosiły oczu jej, aby zastępczo
Stały w ich sferach, dopóki nie wrócą.
Lecz choćby oczy jej były na niebie,
A owe gwiazdy w oprawie jej oczu:
Blask jej oblicza zawstydziłby gwiazdy
Jak zorza lampę; gdyby zaś jej oczy
Wśród eterycznej zabłysły przezroczy,
Ptaki ocknęłyby się i śpiewały,
Myśląc, że to już nie noc, lecz dzień biały.
Patrz, jak na dłoni smutnie wsparła liczko!
O! gdybym mógł być tylko rękawiczką,
Co tę dłoń kryje!
Ono jest wschodem, a Julia jest słońcem!
Wznijdź, cudne słońce, zgładź zazdrosną lunę,
Która aż zbladła z gniewu, że ty jesteś
Od niej piękniejsza; o, jeśli zazdrosna,
Nie bądź jej służką! Jej szatkę zieloną
I bladą noszą jeno głupcy. Zrzuć ją!
To moja pani, to moja kochanka!
O! gdyby mogła wiedzieć, czym jest dla mnie!
Przemawia, chociaż nic nie mówi; cóż stąd?
Jej oczy mówią, oczom więc odpowiem.
Za śmiały jestem; mówią, lecz nie do mnie.
Dwie najjaśniejsze, najpiękniejsze gwiazdy
Z całego nieba, gdzie indziej zajęte,
Prosiły oczu jej, aby zastępczo
Stały w ich sferach, dopóki nie wrócą.
Lecz choćby oczy jej były na niebie,
A owe gwiazdy w oprawie jej oczu:
Blask jej oblicza zawstydziłby gwiazdy
Jak zorza lampę; gdyby zaś jej oczy
Wśród eterycznej zabłysły przezroczy,
Ptaki ocknęłyby się i śpiewały,
Myśląc, że to już nie noc, lecz dzień biały.
Patrz, jak na dłoni smutnie wsparła liczko!
O! gdybym mógł być tylko rękawiczką,
Co tę dłoń kryje!
Tagi:
Romeo i Julia
Namiętność dawna blednieje i kona,
Na jej mogile kwiat wyrasta nowy.
Piękność, dla której umrzeć był gotowy,
Zbladła już, Julii spojrzeniem zgaszona.
Kocha kochany; pierś mu rozpłomienia
Czar jej źrenicy; córce przeciwnika
Jak miłość wyzna? a ona połyka
Ponętą miłość na wędce cierpienia.
Lecz dziecię wroga jak zbliży się do niej?
Jakże jej serce namiętność odsłoni?
W kochanki piersiach jeszcze mniej nadzieje
Ujrzeć lubego ócz ogień, lic róże;
Czas i namiętność da sposób, zaleje
Morzem rozkoszy niebezpieczeństw morze.
Na jej mogile kwiat wyrasta nowy.
Piękność, dla której umrzeć był gotowy,
Zbladła już, Julii spojrzeniem zgaszona.
Kocha kochany; pierś mu rozpłomienia
Czar jej źrenicy; córce przeciwnika
Jak miłość wyzna? a ona połyka
Ponętą miłość na wędce cierpienia.
Lecz dziecię wroga jak zbliży się do niej?
Jakże jej serce namiętność odsłoni?
W kochanki piersiach jeszcze mniej nadzieje
Ujrzeć lubego ócz ogień, lic róże;
Czas i namiętność da sposób, zaleje
Morzem rozkoszy niebezpieczeństw morze.
Tagi:
Romeo i julia
Dwa wielkie domy w uroczej Weronie,
Równie słynące z bogactwa i chwały,
Co dzień odwieczną zawiść odnawiały,
Obywatelską krwią broczyły dłonie.
Lecz gdy nienawiść pierś ojców pożera,
Fatalna miłość dzieci ich jednoczy
I krwawa wojna, co z wieków się toczy,
W cichym ich grobie na wieki umiera.
Miłość, kochanków śmiercią naznaczona,
Wściekłość rodziców i wojna szalona,
Zerwana późno nad mogiłą dzieci,
Przed waszym okiem na scenie przeleci.
Jeśli nas słuchać będziecie łaskawi,
Błędy obrazu chęć nasza naprawi.
Równie słynące z bogactwa i chwały,
Co dzień odwieczną zawiść odnawiały,
Obywatelską krwią broczyły dłonie.
Lecz gdy nienawiść pierś ojców pożera,
Fatalna miłość dzieci ich jednoczy
I krwawa wojna, co z wieków się toczy,
W cichym ich grobie na wieki umiera.
Miłość, kochanków śmiercią naznaczona,
Wściekłość rodziców i wojna szalona,
Zerwana późno nad mogiłą dzieci,
Przed waszym okiem na scenie przeleci.
Jeśli nas słuchać będziecie łaskawi,
Błędy obrazu chęć nasza naprawi.
Tagi:
Romeo i Julia
Ja wierze,
każdy dla kogoś jest tutaj w tym świecie
,który wciąż tylko się kręci
i wiem że znajdziesz kogoś kto zrozumie
i kto jest godny twojej pamięci..
Nie zachodz w przeszlość szronem okryj grubym,
by już nie wracać
do wspomień o tamtym,
który twe serce
bezczelnie porzucił..
Gdy komuś wierzysz,
a on tego nie chce
nie przejmuj się tym i idz po tej ścieżce
którą Ci serce każe iść otwarcie
w której masz w kimś
tą siłę i oparcie..
Nie warto wracać tam gdzie było ciemno
lecz warto iść gdzie
promyk sie skrzy,
bo zawsze małe światełko w tunelu
może odmienić nam gorsze dni..
Ty wiedz,
że na mnie możesz liczyć zawsze,
bo jestem skora Ci do pomocy
i wiedz wyslucham Ciebie zawsze
o każdej porze
i w dzień i w nocy..
każdy dla kogoś jest tutaj w tym świecie
,który wciąż tylko się kręci
i wiem że znajdziesz kogoś kto zrozumie
i kto jest godny twojej pamięci..
Nie zachodz w przeszlość szronem okryj grubym,
by już nie wracać
do wspomień o tamtym,
który twe serce
bezczelnie porzucił..
Gdy komuś wierzysz,
a on tego nie chce
nie przejmuj się tym i idz po tej ścieżce
którą Ci serce każe iść otwarcie
w której masz w kimś
tą siłę i oparcie..
Nie warto wracać tam gdzie było ciemno
lecz warto iść gdzie
promyk sie skrzy,
bo zawsze małe światełko w tunelu
może odmienić nam gorsze dni..
Ty wiedz,
że na mnie możesz liczyć zawsze,
bo jestem skora Ci do pomocy
i wiedz wyslucham Ciebie zawsze
o każdej porze
i w dzień i w nocy..
Tagi:
"Dla moniki"
Sonet CLI
Miłość, że młoda, nie zna, co sumienie -
Chociaż sumienie jest miłości dzieckiem,
Przeto, nim rzucisz w błędy me kamieniem,
Wdzięki swe oskarż slodkie i zdradzieckie.
Tyś wiarołomna - i ja dłużej wiary
Nie chowam temu, co we mnie szlachetne,
Na żądz ołtarzu składam dziś ofiary,
Nad duchem ciało triumfuje szpetne.
Lecz skoro tylko imię twe usłyszy,
Upadłe, wstaje, tego jeno, pani,
Pragnąc, by twojej sprawie usłużywszy,
Znów pod twoimi kornie lec stopami.
Sumienie twoje nie troszczyć się zdaje,
Że dla miłości padam i powstaję.
William Shakespeare
Miłość, że młoda, nie zna, co sumienie -
Chociaż sumienie jest miłości dzieckiem,
Przeto, nim rzucisz w błędy me kamieniem,
Wdzięki swe oskarż slodkie i zdradzieckie.
Tyś wiarołomna - i ja dłużej wiary
Nie chowam temu, co we mnie szlachetne,
Na żądz ołtarzu składam dziś ofiary,
Nad duchem ciało triumfuje szpetne.
Lecz skoro tylko imię twe usłyszy,
Upadłe, wstaje, tego jeno, pani,
Pragnąc, by twojej sprawie usłużywszy,
Znów pod twoimi kornie lec stopami.
Sumienie twoje nie troszczyć się zdaje,
Że dla miłości padam i powstaję.
William Shakespeare
Tagi:
a taka dojrzała
Miłość młoda
Sonet III
Czyż nie wymowa oczu twych, co sięga
Niebios i świata argumenty łamie,
Sprawia, że serce me krzywoprzysięga?
Kary nie zazna, kto dla ciebie kłamie.
Niewiast wyrzekłem się, lecz ci dowiodę,
Żeś ty boginią; przysięgi człowiecze
Jakąż miłości boskiej czynią szkodę?
Twą łaską z świata niełaski się leczę.
Tchnienia powiewem było przyrzeczenie;
Tyś słońcem, grzeje świat promienność twoja,
Niech wyparuje moich przysiąg tchnienie,
Twoja w tym będzie wina, a nie moja.
Złamałem słowo, lecz któż jest tak głupi,
By go nie łamać, gdy za to raj kupi.
William Shakespeare
Czyż nie wymowa oczu twych, co sięga
Niebios i świata argumenty łamie,
Sprawia, że serce me krzywoprzysięga?
Kary nie zazna, kto dla ciebie kłamie.
Niewiast wyrzekłem się, lecz ci dowiodę,
Żeś ty boginią; przysięgi człowiecze
Jakąż miłości boskiej czynią szkodę?
Twą łaską z świata niełaski się leczę.
Tchnienia powiewem było przyrzeczenie;
Tyś słońcem, grzeje świat promienność twoja,
Niech wyparuje moich przysiąg tchnienie,
Twoja w tym będzie wina, a nie moja.
Złamałem słowo, lecz któż jest tak głupi,
By go nie łamać, gdy za to raj kupi.
William Shakespeare
Tagi:
Jesteś.... Czuje Cię
Sonet CXVI
Nie ma miejsca we wspólnej dwojga serc przestrzeni
Dla barier, przeszkód. Miłość to nie miłość, jeśli,
Zmienny świat naśladując, sama się odmieni
Lub zgodzi się nie istnieć, gdy ją ktoś przekreśli.
O, nie: to znak, wzniesiony wiecznie nad bałwany,
Bez drżenia w twarz patrzący sztormom i cyklonom -
Gwiazda zbłąkanych łodzi, nieoszacowanej
Wartości, choćby pułap jej zmierzył astronom.
Miłość to nie igraszka Czasu: niech kwitnące
Róże wdzięków podcina sierpem zdrajca blady -
Miłości nie odmienią chwile, dni, miesiące:
Ona trwa - i trwać będzie aż po sam skraj zagłady.
Jeśli się mylę, wszystko inne też mnie łudzi:
Że piszę to; że kochał choć raz któryś z ludzi.
William Shakespeare
Nie ma miejsca we wspólnej dwojga serc przestrzeni
Dla barier, przeszkód. Miłość to nie miłość, jeśli,
Zmienny świat naśladując, sama się odmieni
Lub zgodzi się nie istnieć, gdy ją ktoś przekreśli.
O, nie: to znak, wzniesiony wiecznie nad bałwany,
Bez drżenia w twarz patrzący sztormom i cyklonom -
Gwiazda zbłąkanych łodzi, nieoszacowanej
Wartości, choćby pułap jej zmierzył astronom.
Miłość to nie igraszka Czasu: niech kwitnące
Róże wdzięków podcina sierpem zdrajca blady -
Miłości nie odmienią chwile, dni, miesiące:
Ona trwa - i trwać będzie aż po sam skraj zagłady.
Jeśli się mylę, wszystko inne też mnie łudzi:
Że piszę to; że kochał choć raz któryś z ludzi.
William Shakespeare
Sonet 97
Jakże podobna zimie jest rozłąka
Z tobą, radości przelotnego roku!
Jakiż chłód czułem, w jakich żyłem mrokach!
Jaka grudniowa pustka była wokół!
A przecież właśnie przechodziło lato
I jesień płodna, cała w drogich plonach,
Niosąca wiosny urodzaj bogaty
Jak owdowiała i brzemienna żona.
Lecz dla mnie były te plony dojrzałe
Gorzkim owocem mego smutku tylko,
Bo czym bez ciebie jest lato wspaniałe?
Gdy ciebie nie ma, nawet ptaki milkną
Lub taki smutek rozbrzmiewa w ich śpiewie,
Że, drżąc przed zimą, liść blednie na drzewie
William Shakespeare
Jakże podobna zimie jest rozłąka
Z tobą, radości przelotnego roku!
Jakiż chłód czułem, w jakich żyłem mrokach!
Jaka grudniowa pustka była wokół!
A przecież właśnie przechodziło lato
I jesień płodna, cała w drogich plonach,
Niosąca wiosny urodzaj bogaty
Jak owdowiała i brzemienna żona.
Lecz dla mnie były te plony dojrzałe
Gorzkim owocem mego smutku tylko,
Bo czym bez ciebie jest lato wspaniałe?
Gdy ciebie nie ma, nawet ptaki milkną
Lub taki smutek rozbrzmiewa w ich śpiewie,
Że, drżąc przed zimą, liść blednie na drzewie
William Shakespeare
Tagi:
miłośc
Sonet LXXV
Tyś dla mych myśli, czym pokarm dla ciała
Lub deszcze słodkie dla łaknącej ziemi,
Taka się walka we mnie rozpętała,
Jak między skąpcem i skarby wszystkiemi:
Razem i pyszny, bogactwem się chlubi,
I pełen lęku przed łupieżcą chowa,
To w samotności z tobą się zagubi,
To znów swą rozkosz chciałby pokazać.
Czasem znów syty, gdy ciebie ogląda,
Czasem złakniony twojego widoku,
Radości i innej nie zna, ni żąda
Prócz posiadanej i dostępnej oku.
Tak się więc głodzę, tak się więc obżeram,
Lub nadto pełen, lub schnę i umieram.
William Shakespeare
Tyś dla mych myśli, czym pokarm dla ciała
Lub deszcze słodkie dla łaknącej ziemi,
Taka się walka we mnie rozpętała,
Jak między skąpcem i skarby wszystkiemi:
Razem i pyszny, bogactwem się chlubi,
I pełen lęku przed łupieżcą chowa,
To w samotności z tobą się zagubi,
To znów swą rozkosz chciałby pokazać.
Czasem znów syty, gdy ciebie ogląda,
Czasem złakniony twojego widoku,
Radości i innej nie zna, ni żąda
Prócz posiadanej i dostępnej oku.
Tak się więc głodzę, tak się więc obżeram,
Lub nadto pełen, lub schnę i umieram.
William Shakespeare
Tagi:
miłośc to poezja
Sonet 97
Jakże podobna zimie jest rozłąka
Z tobą, radości przelotnego roku!
Jakiż chłód czułem, w jakich żyłem mrokach!
Jaka grudniowa pustka była wokół!
A przecież właśnie przechodziło lato
I jesień płodna, cała w drogich plonach,
Niosąca wiosny urodzaj bogaty
Jak owdowiała i brzemienna żona.
Lecz dla mnie były te plony dojrzałe
Gorzkim owocem mego smutku tylko,
Bo czym bez ciebie jest lato wspaniałe?
Gdy ciebie nie ma, nawet ptaki milkną
Lub taki smutek rozbrzmiewa w ich śpiewie,
Że, drżąc przed zimą, liść blednie na drzewie.
William Shakespeare
Jakże podobna zimie jest rozłąka
Z tobą, radości przelotnego roku!
Jakiż chłód czułem, w jakich żyłem mrokach!
Jaka grudniowa pustka była wokół!
A przecież właśnie przechodziło lato
I jesień płodna, cała w drogich plonach,
Niosąca wiosny urodzaj bogaty
Jak owdowiała i brzemienna żona.
Lecz dla mnie były te plony dojrzałe
Gorzkim owocem mego smutku tylko,
Bo czym bez ciebie jest lato wspaniałe?
Gdy ciebie nie ma, nawet ptaki milkną
Lub taki smutek rozbrzmiewa w ich śpiewie,
Że, drżąc przed zimą, liść blednie na drzewie.
William Shakespeare
Tagi:
Miłość jest poezją












